Miesiąc: Październik 2013

„Sezon burz” czyli intermedium: prawie teraz, niemal wczoraj…

Bardzo bym chciał, żeby tacy – choćby i przypadkiem – „Senni zwycięzcy” Oramusa stały się w swoim czasie i megabestsellerem, i franczyzą, i fenomenem, i grą komputerową, a nawet filmem i serialem, chociaż te słowa brzydko się kojarzą. Nie stało się to jednak we właściwym czasie i już i nie stanie. Miejsce megabestselleru itd. zostało

Ech…

Przymiarka do „Oramusa II Krytycznego” w postaci ekstensywnej lektury intelektualnych wspomnień, jakby to powiedział jeden z dwóch cytowanych tu luminarzy SF, „generacyjnych”, przyniosła skutek nieoczekiwany. W postaci westchnienia: „że też nie można powiedzieć niczego, czego ktoś nie powiedział wcześniej, czy to myląc się, czy stwierdzając „najprawdziwszą prawdę”. Jest to pierwszy (i zapewne ostatni) wpis w

Skazany na klęskę T.H. White

Zaczynamy od początku, choć początek wygląda zniechęcająco: same daty i obce języki. Ale innego wyjścia nie ma. 1937: „The Hobbit, or There and Back Again”. 1938: „The Sword in the Stone”. 1954: „The Fellowship of the Ring”. 1939: „The Witch in the Wood”. 1954: „The Two Towers”. 1940: „The Ill-Made Knight”.  1955: „The Return of

Space opera: zawartość fantastyki w fantastyce

Teraźniejszość zaskakuje przeszłość z jej proroctwami: kim będzie nasz dzidziuś kiedy dorośnie? Lekarzem? Prawnikiem? Bankierem i/lub mafiosem, najlepiej jedno i drugie, w sumie to profesje co najmniej komplementarne? A może – milcz, serce! – siostrą Williams? Kort i instruktora rezerwuje się przed urodzinami dzidziusia, na pięć lat naprzód. Proroctwa mają to do siebie, że choć

Cenny głęboki oddech (Sergiej Sniegow)

Można powiedzieć, że do miasta zjechał cyrk. Rozstawił kolorowe namioty, ozdobił sznury chorągiewkami, na maszt wciągnął głośno łopoczące flagi, wypakował tresowane zwierzęta, akrobatów, żonglerów, magików i klaunów, odbył kuszącą paradę. Nic tylko kupować bilety. To jest ruski cyrk ale jakoś nie chce się kojarzyć z tym, co lubimy tak właśnie nazywać… chyba że wypowiadamy te

Fantastyka jako zjawisko niszowe

Kiedy masz problem, szukaj rozwiązania u starożytnych… ale już starożytni nie bardzo wiedzieli co zrobić z tym problemem, a udzielone przez nich rady brzmią podejrzanie podobnie do: „ja ci radzę jak przyjaciel, rób co uważasz za stosowne”. Z jednej strony „o tempora, o mores”, oczywiście, ale za to z drugiej „nihil novi sub sole”, a