Harlana Ellisona nie miało być w SFinksie. Zaczynałem moją kolejną przygodę z publikacją klasyków anglojęzycznej fantastyki (z określenia SF, co może niektórzy zauważyli, dawno zrezygnowałem jako nieadekwatnego do rzeczywistości) nie mając pojęcia, że jakaś literatura kiedyś w Sfinksie będzie. Być może Wojtek Sedeńko też nie miał, choć nie twierdzę tego z pewnością, bo ten facet