Najczęściej czytane

Andrzej Łaski, Światotwórca. Galeria Operatora Ołówka cz. 3 – troszkę nostalgicznie, ale tylko troszkę.

W niegdysiejszym, a do dziś pamiętanym Feniksie / Fenixie nie zajmowałem się pracą redakcyjną. Wszyscy dobrze się tam znaliśmy, przyjaźniliśmy i nikt nie zamierzał popełniać podstawowych błędów. Naczelni: Maciek Makowski, potem Rafał Ziemkiewicz, a...

Powtórka z Internetu nr 1 – jak nie dać się wrobić i wyjść na...

„Zmuszam go, by się odkrył, a sam się nie odkrywam, dlatego moje siły są skoncentrowane, a jego rozproszone. Moje siły są zgromadzone w jednym miejscu, jego zaś rozproszone w dziesiątkach. Wróg nie może wiedzieć...

„Skokowca” nie napisał Marcin Podlewski tylko inny pisarz tego samego nazwiska.

Nie, to nie jest recenzja. To jest opowieść o odkrywaniu strasznej prawdy. # Jeśli ktoś kiedyś zada mu ulubione fejsbukowe pytanie: „czy polecasz Podlewskiego” LapsusC odpowie z pełnym przekonaniem: „tak, polecam Podlewskiego”. Polecam wszystkie „Głębie” Podlewskiego, ...

„Tak jest – zgoda, a Bóg wtedy rękę poda!”. „Polska 2.0” Jacka Inglota po...

Ostatnią książkę optymistyczną jak „Polska 2.0” Jacka Inglota czytałem w podstawówce, pół wieku temu i były to „Dzieci z Bullerbyn” Astrid Lindgren. „Polskę 2.0” łączy z nimi scenka, w której dzieciaki jeżdżą na łyżwach...

Sztuka wyrażania entuzjazmu w krótkich żołnierskich słowach – „Światy polskiej fantastyki” Wojtka Sedeńki

O rany, jaka to przydatna, jaka potrzebna, jaka niezbędna książka! Rodzi się człowiek bez trzech palców lewej ręki. I nawet nie wie, że jest wybrakowany. Żyje sobie bez nich normalnie. W normalnym życiu wcale mu...

Książka fantastyczna (w odróżnieniu od fantastyki książkowej). Radek Rak, „Puste niebo” – Tołpi w...

Pewnego dnia - zwykłego, szarego o bladym przedświcie dnia - biedny wiejski Tołpi łowi w Bugu ryby. I wyławia siecią księżyc. I uznaje księżyc za swoją własność, jak wyłowioną rybę. A potem, z niewielką...

Powtórka z Internetu nr 3: kilka banalnych prawd o recenzenckiej uczciwości spisane dla kilku...

Temat jest z gatunku evergreenów, michałków na sezony ogórkowe i potworów z Loch Ness. Nie ma blogosfera o czym pisać, a talent pcha i krzywe statystyk nurkują, no to tworzy blogosfera wpis dyżurny o...

„Gamedec. Granica rzeczywistości” – zwykła, prosta, być może nawet lubieżna radość pisania. I czytania.

Gdyby Lapsus pierwszą „Głębię” Marcina Podlewskiego i pierwszego „Gamedeka” Marcina Przybyłka miał w papierze, musiałby ustawić te książki na przeciwległych półkach przeciwległych regałów. Musiałby pilnować, by się broń Boże nie zobaczyły, zaniedbanie podstawowych zasad...

W kontakcie