Szukajcie, a znajdziecie… tylko najpierw musicie dobrze wiedzieć, czego szukacie, bo na Lecha Jęczmyka nie wpadniecie przypadkiem. Lech Jęczmyk nie atakuje z bilbordu, nie rzuca się na potencjalnego klienta księgarni (zwłaszcza internetowej), nie uśmiecha zniewalająco, w ogóle nie stroi przymilnych min. Ten rusycysta, ostatni wielki tłumacz z angielskiego, człowiek, który sprzedał fantastykę naukową dwom pokoleniom