Miesiąc: Październik 2017

JeRzy o fascynacjach, czyli Harlan Ellison i [nie tylko] „Złudzenia dla smokobójcy”

Z nazwiskiem Harlana Ellisona pierwszy raz zetknąłem się na liście płac serialu „Babilon 5”, który do dzisiaj pozostaje moją ulubioną space operą wszechczasów. Początkowo wiedziałem tyle, że jako konsultant kreatywny odgrywał ogromną rolę w pracach nad serialem i że ponoć był autorem czegoś, co nazywano „biblią Babilonu 5” ‒ zbioru wytycznych do tworzenia scenariuszy. Jego

Janek Żerański ma wątpliwości. „Czy fantastyka socjologiczna jest jeszcze potrzebna?”

Jedną z najpiękniejszych cech fantastyki jest możliwość używania narzędzi niedostępnych innym konwencjom, opisującym rzeczywistość wokół człowieka. Fantastyka pozwala, bądź zawieszając rzeczywistość (np. za pomocą fantasy), bądź też ekstrapolując do granic możliwości osiągnięcia współczesnej nauki (chemia, fizyka), zrozumieć człowieka w sposób wyjątkowy, często nie zachowując czystości konwencyjnej czy estetycznej. Jednym z takich narzędzi jest fantastyka socjologiczna,

Kamil poleca (albo i nie): „Podkayne of Mars”, Robert Heinlein.

Wyobraźcie sobie czytanie pamiętnika marsjańskiej nastolatki. Brzmi jak kiczowaty pomysł na poziomie dennych czytadeł młodzieżowych, które najpierw zalewają półki księgarni sieciowych, a potem są ekranizowane jako tandetne „paczydła”? Owszem, nie da się zaprzeczyć, że kultura masowa zepsuła kategorię utworów młodzieżowych, tudzież młodzieńczych (ang. „Juvenile”). Z zasady sztampa idzie tak: mamy dziewczynę, dziewczyna zakochuje się w