Tag: space opera

[wideo, specjalnie dla LapsusaC] „Głębia 3. Napór”, czyli Marcin Podlewski o sobie i Galaktyce, na filmowo.

Jest jak nas Marcin przyzwyczaił: kompetentnie, interesująco do fascynacji i oczywiście bez chwili nudy. „Głębię” – na ile ją znam – darzę należnym podziwem. Omówienie pierwszego tomu, z założenia ambiwalentne, jest zaledwie początkiem mojej z nią przygody. Na razie wolę jednak milczeć. Nie uważam, by prowadzenie bloga dawało mi prawo do targania za uszy, a

„Skokowca” nie napisał Marcin Podlewski tylko inny pisarz tego samego nazwiska.

Nie, to nie jest recenzja. To jest opowieść o odkrywaniu strasznej prawdy. # Jeśli ktoś kiedyś zada mu ulubione fejsbukowe pytanie: „czy polecasz Podlewskiego” LapsusC odpowie z pełnym przekonaniem: „tak, polecam Podlewskiego”. Polecam wszystkie „Głębie” Podlewskiego,  nie napisane też. Polecam będąc przy zdrowych zmysłach, na własne ryzyko: satysfakcja gwarantowana albo zwrot kosztów. Lecz jeśli ktoś

Space opera: zawartość fantastyki w fantastyce

Teraźniejszość zaskakuje przeszłość z jej proroctwami: kim będzie nasz dzidziuś kiedy dorośnie? Lekarzem? Prawnikiem? Bankierem i/lub mafiosem, najlepiej jedno i drugie, w sumie to profesje co najmniej komplementarne? A może – milcz, serce! – siostrą Williams? Kort i instruktora rezerwuje się przed urodzinami dzidziusia, na pięć lat naprzód. Proroctwa mają to do siebie, że choć