Gdyby nasz Bartkowiak był naszym hydraulikiem…
Oglądaliśmy z Maćkiem Parowskim „Ucieczkę z Nowego Jorku”, kiedy wcale nie była jeszcze taka stara (1981), a moda na lekceważenie „starych” filmów taka powszechna. I zaraz po wyjściu z kina, przy obowiązkowej kawie, Maciek spytał mnie, dlaczego – moim zdaniem – to jest taki dobry film, skoro „nic takiego w nim nie ma”. – Bo […]