Cenny głęboki oddech (Sergiej Sniegow)

Można powiedzieć, że do miasta zjechał cyrk. Rozstawił kolorowe namioty, ozdobił sznury chorągiewkami, na maszt wciągnął głośno łopoczące flagi, wypakował tresowane zwierzęta, akrobatów, żonglerów, magików i klaunów, odbył kuszącą paradę. Nic tylko kupować bilety. To jest ruski cyrk ale jakoś nie chce się kojarzyć z tym, co lubimy tak właśnie nazywać… chyba że wypowiadamy te […]