Tagged: Oramus Marek

09
mar
2017

Drzwi do Oramusa, czyli immanentne kurestwo świata

„Człowiek idzie z dymem” werbuje czytelnika pod fałszywą flagą. Wabi nazwiskiem „Oramus”, a Oramus to przecież dobrze znany pisarz SF, nieznany wyłącznie tym, którzy nie zasłużyli sobie na przyjemność jego poznania. „Człowieka idącego z dymem” Solaris wydał w serii „Krytycy o fantastyce”, a ci, którzy sobie na to zasłużyli wiedzą, że alter ego Oramusa – […]

12
sty
2017

Dziura na tyłku dżinsów polskiej fantastyki

Najpierw zapowiedź wydania, a teraz już nawet wydawanie nie byle czego, bo – ho, ho! – samych „Dzieł” Marka Oramusa, uruchomiło mi na pych proces myślenia. Mimo to, że w sumie nie stało się nic wielkiego, nie zatrzęsła ziemia, nikt nie zginął, ani się z okazji tego wiekopomnego faktu nie urodził. Przy odrobinie uporu można […]

01
sty
2016

O wyższości „teorii Oramusa”, której nie ma („Wyposażenie osobiste”, Solaris, 2013)

Wierzcie mi albo nie, ale ja naprawdę lubię czytać traktaty teoretycznoliterackie. Upodobanie do nich wyssałem z mlekiem polonistycznych studiów. Były mi strawą codzienną procesu intelektualnego dorastania, z kawą, papierosami i studentkami Historii Sztuki jako przyprawami mile łechcącymi różne kubki smakowe lecz (zwłaszcza studentki) irytującymi. Skorupka nasiąkała i trąciła, nasiąkała i trąciła… i nadal trąci. Nic […]

09
kwi
2015

Siedem grzechów głównych Marka Oramusa („Senni zwycięzcy”)

Będąc młodem pisarzem popełniasz błędy właściwe młodości. Można się na nich uczyć, owszem, ale że lepiej na cudzych błędach niż własnych, o tym nie trzeba chyba nikogo przekonywać. No więc mam dobrą nowinę dla wszystkich aspirujących: wznowienie „Sennych zwycięzców” Marka Oramusa to okazja do poznania błędów debiutanta, a potem ich uniknięcia. Ostrzeżony, uzbrojony! Zacząć wypada […]