Wiwat, Pani Od Aniołów!

Być może zauważono to już – a jeśli nie, mam dobrą okazję postawić ten fakt przed oczy moich czytelników – że nawet kiedy piszę (a robię to nieczęsto) o pojedynczej książce, to z zasady nie pisuję niczego, co mogłoby kojarzyć się z recenzją. Internet zastąpił mnie w tym zbożny dziele, więc tylko pokpiwam z „recek”, […]