Tagged: Grzędowicz Jarosław

09
lut
2017

Sam przeciw światom

[Ten wpis jest skróconym i uproszczonym dla potrzeb „czytelnika blogowego” fragmentem artykułu, mającego ukazać się drukiem w najbliższej przyszłości] „Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność”. Benjamim Franklin „Namierzyli go w cztery dni w kraju, w którym mieszkał od pół roku i w którym nie […]

07
gru
2012

Creative control w „klasycznym” modelu wydawniczym.

No bo co się właściwie stało? Literówki? Przecież każdy głupi potrafi poprzestawiać sobie literki „w głowie”, żeby było jak należy. Błędy ortograficzne? Eeee tam, dwa, może trzy, to się „zawsze może zdarzyć”. Błędy składu? Wina programu. Najważniejsze, że książka jest wreszcie „na rynku”, prawda? Dobijali się o nią ludziska bardzo, bardzo głośno, teraz ją mają […]

06
gru
2012

Pożałowania godny brak sensacji (polska odpowiedź na wrażego Tolkiena na Uniwersytecie Warszawskim)

„Lód skuje Uniwersytet Warszawski”? Bo przed maluczkich zstąpi ubóstwiany, uwielbiany wzór do naśladowania dla Boscha, Spielberga, Tolkiena? Geniusz; jego jedyne w swoim rodzaju arcydzieło właśnie pobiło popularnością Biblię? Nadczłowiek, który pokonał i skazał na wygnanie autora „Gilgamesza”, a dziś odwiedza go w jego pustelni? Złamał Homerowi pióro? Odesłał Petera Jacksona na drzewo, żeby banany prostował […]

Cierpliwosci
29
lis
2012

Jak nieskutecznie znęcać się nad autorem i jak znosi to autor cierpliwy

Była to o wiele za krótka chwila niezwykłej wręcz uciechy. Dzięki pytaniom „prowadzącego” mianowicie, któremu w trosce o nieprzegrzanie cennych komórek, w krótkich abcugach udało się doprowadzić Jarka do nieukrywanej furii. „Co by Pan zrobił, gdyby rano zadzwonił do Pana Peter Jackson i zaproponował sfilmowanie PLO?”. „Czy miał Pan taką wyobraźnię od urodzenia?”. # Za […]

25
lis
2012

No i tak, no i już, no i po wszystkim

Zajęło mi to prawie dokładnie dwadzieścia godzin, ale już jestem po. Wiek ma swoje prawa, zdążyłem się nawet zdrzemnąć. Niczego innego nie oczekiwałem, ale teraz przynajmniej wiem na pewno, że doświadczenie lektury powtórzę, nie raz i nie tak gorączkowo. Książka, której nie się chce przeczytać po raz drugi nie jest warta tego, żeby czytać ją […]

04
sie
2012

Problem okładkowy, czyli coś tu nie gra… co do czego, dlaczego i po co?

Może to tylko starcza zgryźliwość…ale mi tu coś k… nie gra! I jeśli dostanę książkę od wydawcy, w co mimo przeszłych przemiłych doświadczeń szczerze w tej chwili powątpiewam, to ją z okładek obedrę. Jeśli dostanę książkę od Jarka, w co też wolno mi powątpiewać, bo może jemu okładka się podoba (za to nie wątpię w […]