Sędzia Dredd, ale jaki?
Coraz częściej trafiam na sieci – albo ktoś mi je podrzuca – na teksty o popkulturze fantastycznej aż proszące się by je przełożyć i udostępnić zainteresowanemu czytelnikowi polskiemu. Szkoda, że nikt tego nie zrobi, bo udostępnienie przyniosłoby nieuchronne finansowe straty a wiadomo, że to one się liczą, nie intelektualne zyski. Może powinna powstać jakaś fundacja, […]