Monthly Archive: wrzesień 2016

25
wrz
2016

Sztuka wyrażania entuzjazmu w krótkich żołnierskich słowach – „Światy polskiej fantastyki” Wojtka Sedeńki

O rany, jaka to przydatna, jaka potrzebna, jaka niezbędna książka! Rodzi się człowiek bez trzech palców lewej ręki. I nawet nie wie, że jest wybrakowany. Żyje sobie bez nich normalnie. W normalnym życiu wcale mu nie przeszkadza, że czegoś tam ma mniej. A potem, nagle, te palce mu przyprawiają i człowiek dowiaduje się, że jednak. […]

24
wrz
2016

Wpis bardzo kolorowy, czyli wyznaję ci mój różowy pamiętniczku oraz o tem, co jest złotem.

Dziękuję Kronikom Nomady, za odegranie roli Qbusia z przekonaniem i powodzeniem, i za „odpalenie mnie na pych”. Zacząłem już pisać o specyfice fantastyki, odróżniającej ją od reszty świata, więc mogę – po trosze dzięki nim – napisać o fandomie teraz, a „drugi akt Marcina” przełożyć o te parę dni. O „znać czy nie znać” pisarza […]

23
wrz
2016

Powtórka z Internetu nr 3: kilka banalnych prawd o recenzenckiej uczciwości spisane dla kilku banalnych klików.

Temat jest z gatunku evergreenów, michałków na sezony ogórkowe i potworów z Loch Ness. Nie ma blogosfera o czym pisać, a talent pcha i krzywe statystyk nurkują, no to tworzy blogosfera wpis dyżurny o odwiecznym PROBLEMIE KSIĄŻEK OD WYDAWCÓW. Którzy nam te książki wciskają w ręce i gardło, lub wręcz przeciwnie. Brać? Nie brać? Prawda […]

04
wrz
2016

Słoneczny świat planety Majipoor – eksponat muzealny z 1985 /!/ roku

W starej, dobrej fantastyce naukowej występował zawsze heroiczny pilot-bohater, który wraz ze swymi nie mniej heroicznymi towarzyszami leciał kosmolotem na planetę Mars, przeżywał tam niezliczone przygody dowodzące jego bohaterstwa, bezinteresowności, poświęcenia i wielu innych, podobnych cnót. Odkrywał Marsjan (lub to Marsjanie jego odkrywali), walczył z nimi (lub nawiązywał przyjazne stosunki) i wracał na Ziemię (lub […]

01
wrz
2016

Powtórka z Internetu nr 2: vanity publishing okiem, powiedzmy, analitycznym – Lapsus płaci za swoje błędy

Lapsusa culpa. Maxima culpa, że ten zamówiony tekst przeleżał miesiące u zamawiającego. Że postarzał się i zdechł nim go Lapsus odebrał „wydawcy”. Kolejny „zajdlowski shitstorm” też zdechł, zdechło „2049” Cichowskiego, jego bezpośrednia przyczyna: wanit na liście kandydatów „do Zajdla”. No dosłownie horror i cmentarz. Ale pewne problemy pozostają aktualne i nawet ciekawe niezależnie od tego, […]

Error thrown

Call to undefined function stylizer_sidebar_primary()