Tag: Żwikiewicz Wiktor

„Delire a Tharsys”, W. Żwikiewicz & Panbogaczyk – i co ja więcej będę gadał

„Galeria Żwikiewiczowa”, a raczej, przynajmniej na razie, mała jej próbka, taka „na zanęcenie”. Może służyć także, choć nie wyłącznie, jako temat rozmówek pradoxowych. Chyba dobrze się do tego nadaje. Może nawet tak dobrze, jak „Delirium w Tharsys”, na podstawie którego powstaje komiks, do – po prostu – czytania? 1. Megaloxantha to autentyczna nazwa pancernego, bardzo

Rok się nam kończy, rok się nam zaczyna, czyli książki z cienia.

Nie lubię końca roku. Jest przymusowy. Jest męczący. Jest nudny. Nie lubię końca roku, sztucznego entuzjazmu zabawy i przyklejonego krzywo do pyska, nieszczerego grymasu uroczej niegdyś buzi, na marne pragnącego być dziś uśmiechem wyższości. Nie lubię banalnych życzeń jeszcze bardziej banalnych życzeniodawców i takich okazjonalnych manifestacji głupoty, że przerażają nawet odpornego mnie. Nie lubię końca