Z nazwiskiem Harlana Ellisona pierwszy raz zetknąłem się na liście płac serialu „Babilon 5”, który do dzisiaj pozostaje moją ulubioną space operą wszechczasów. Początkowo wiedziałem tyle, że jako konsultant kreatywny odgrywał ogromną rolę w pracach nad serialem i że ponoć był autorem czegoś, co nazywano „biblią Babilonu 5” ‒ zbioru wytycznych do tworzenia scenariuszy. Jego