Rok się nam kończy, rok się nam zaczyna, czyli książki z cienia.

Nie lubię końca roku. Jest przymusowy. Jest męczący. Jest nudny. Nie lubię końca roku, sztucznego entuzjazmu zabawy i przyklejonego krzywo do pyska, nieszczerego grymasu uroczej niegdyś buzi, na marne pragnącego być dziś uśmiechem wyższości. Nie lubię banalnych życzeń jeszcze bardziej banalnych życzeniodawców i takich okazjonalnych manifestacji głupoty, że przerażają nawet odpornego mnie. Nie lubię końca […]