Na własne uszy słyszałem, jak Jacek Komuda twierdził z wielkim przekonaniem, że literatura historyczna go zmęczyła, że ma jej (na razie) dość i chce „spróbować czegoś nowego”, czyli fantasy. Jak powiedział tak i zrobił. Mamy już jednego „Jaksę powieściowego” i jedno opowiadanie w „Nowej Fantastyce”, można więc wyrokować, jak też udała mu się ta wycieczka