Kategoria: Goście

Michał Chudoliński, „Grant Morrison w pigułce”

„Alfabet Granta Morrisona” Michała za nami. Przed nami zbiór ciekawostek, dotyczących tego autora. Bardzo… powiedzmy… ekscentrycznego. Z akcentem na „bardzo”.   Mało znane komiksy Morrisona, które znać warto: -1- Marvel Boy – Pierwszym zadaniem Szkota po podpisaniu kontraktu z Marvelem w 2000 roku była zmiana image’u starego konceptu superbohatera spod znaku gwiazd i kosmosu, Marvel

Michał Chudoliński, „Alfabet Granta Morrisona”

Trudno znaleźć w kręgach komiksowych elit drugą postać, która wzbudzałaby takie kontrowersje wśród czytelników. Wielbiciele jego wirtuozerii już dawno okrzyknęli go „Bogiem wszystkich komiksów”. Natomiast anty-fani wypominają mu bełkotliwość oraz „talent” do tworzenia niedorzecznych dyrdymałów pod wpływem narkotyków. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że w ciągu blisko trzydziestoletniej kariery Grant Morrison sporządził autorski system

[podcast] Naukawo o fantastyce, czyli Krzysztof Kietzman o cyberpunku i dziewiczości amerykańskiego Adama

Idąc po tropie znakomitego „Batmana i postmodernizmu”, do dyspozycji wszystkich ciekawych szerokiego świata fantastyki, a nie tylko „ich” grajdołka, stawiam wykład mgr Krzysztofa Kietzmana. Ze względów technicznych podzieliłem go na cztery części. Część pierwszą można od razu odtworzyć, żeby nabrać apetytu na resztę. Części 2-4 do ściągnięcia w zipach. Tytuł notki, ta: „Dziewiczość amerykańskiego Adama”,

[do pobrania] Michał Chudoliński, „Batman. Manifestacja postmodernizmu”.

Mam niewątpliwą wielką przyjemność udostępnić pracę Michała Chudolińskiego (Gotham w deszczu) „Batman. Manifestacja postmodernizmu”. Życzę wszystkim równie przyjemnej lektury, jaką była moja. Krzysztof Sokołowski   „Powstały ponad 70 lat temu na styku pulpowej literatury, koncepcji nietzscheańskiego nadczłowieka oraz etyki judaistycznej, Mroczny Rycerz jest obecnie czymś więcej aniżeli superbohaterem mas – postacią zwalczającą zło na kartach

Trzech scenopisów na umrzyka skrzyni, czyli Jerry zakłada podsłuch na wyobraźnię

Gdybym był producentem filmowym i ktoś przyszedłby do mnie ze scenariuszem Zemsty Salazara, zastrzeliłbym typa na miejscu. Jerry Bruckheimer, producent Piratów z Karaibów, nie tylko pozwolił twórcom scenariusza żyć, ale jeszcze klepnął realizację tego, co spłodzili. Zastanawiam się, jak mogła przebiegać praca nad tym scenariuszem, biorąc pod wagę, że tworzyło go pięć osób, w tym