Kategoria: Blog

Wiwat, Pani Od Aniołów!

Być może zauważono to już – a jeśli nie, mam dobrą okazję postawić ten fakt przed oczy moich czytelników – że nawet kiedy piszę (a robię to nieczęsto) o pojedynczej książce, to z zasady nie pisuję niczego, co mogłoby kojarzyć się z recenzją. Internet zastąpił mnie w tym zbożny dziele, więc tylko pokpiwam z „recek”,

Stary, a głupi. Ech, taki stary. I taki głupi.

Lapsuscalami.pl miał być księstewkiem książki, zaś ja jego księciem. O święta naiwności! A powinienem pamiętać, że w dzisiejszym księstewku ślepców jednooki zamiast księciem może być najwyżej politycznym marginesem. A i to tylko jeśli ma szczęście. Ja mam pecha. Mój pech polega na tym, że z wiekiem nie nabywam bynajmniej mądrości. Chińczycy przeklęli mnie aż dwukrotnie.

Prostym żołnierskim językiem

Na ebooka istnieją dwa sposoby: sposób wojskowy i sposób zły. Tak zły, że w ogóle niedopuszczalny. Sposób wojskowy polega na tym, że najpierw produkujemy ebooka, a potem obliczamy jego cenę. Cena składa się z kosztów i zysku. W koszta wliczamy jak powszechnie wiadomo to, co nas kosztuje, w tym m.in. dyrektora, sekretarkę dyrektora, zastępcę dyrektora,

Ebook i ręka w nocniku

Prawdziwa sztuka wyceny towaru polega na znalezieniu złotego środka, tak by klienci kupowali go jak najchętniej i w jak największej ilości, a sprzedający zarobił ile się da. Innymi słowy, musi być „ruch w interesie”. Wiedział o tym dwa stulecia wstecz niejaki Wokulski, gdy pani Izabeli, oburzonej czymś, co uważała za niewczesną manifestacji uczuć, tłumaczył spokojnie,