Blog

tomek_01

Tomek Kołodziejczak cywilizuje Empik, aż taki jest mocny.

W każdym Empiku z tym jego wszechobecnym zimnym, przerażającym światłem każdy klient wygląda jak zombie którym, daj Boże, nie jest. Każdy towar wygląda jak chińszczyzna, którą jest. Każda książka wygląda odpychająco. Każda płyta odpycha...

Bond, James Bond, poluje na Oskary (Skyfall)

Dwudziesty trzeci w ciągu jubileuszowych, okrągłych pięćdziesięciu lat Bond, James Bond, wybrał się na polowanie. Nie na wroga jednak poluje, lecz na kasę. A dokładniej, na nagrody. A jeszcze dokładniej, na Oscary. Mogę się o...

Dobrze wiedzieć czego B.V. Larson (w „Roju”) nie wiedział, a powinien

Ta seria liczy sobie już sześć tomów. Na Amazonie, w formacie „Kindle” (czyli mobi) te sześć tomów można kupić w cenie od ok. USD 15 za najnowszy do ok. USD 3 za starsze. W...

Oj, działo się, działo, za młodu nasiąkło i dalej mi trąci, ale jest z...

Już go słyszę – rechot purystów. Będą mieli swój, niech ich podrażnię makaronizmem współczesności: „field day”. A esteci najpierw zatkają nosy, a potem je zadrą. Puryści w mowie i w piśmie używają języka żałośnie...

Straszna szkoda, że to nie jest fantastyka (James Bond, jako taki)

Pięćdziesiąt lat. Dwadzieścia dwa filmy. Imponująca częstotliwość, imponujące powodzenie i wierność trzeciego już pokolenia. Z jakością różnie bywało, ale i tak chciałoby się teraz pisać o fantastyce.  Pierwszą przetłumaczoną przeze mnie powieścią, jeszcze na...
bond_01

Łza się w oku kręci, a na gębie banan (James Bond, jako taki)

Mój Boże... łza się w oku kręci, a na usta cisną różne wyrazy. Brzydkie wyrazy i jeszcze kierowane pod własnym adresem, bo nie chcę być aż tak stary! Czy to w ogóle możliwe? Przecież...

„Kimże jest poeta? Jeśli oddaje mu się cześć – nikim; ale jeśli się go...

Czy space-opera to SF nie tyle rozrywkowa, co odmóżdżająca (podstępnie, ukradkiem i bardzo nie po SF-owsku) to kwestia niepewna, do dyskusji na później. Całkiem pewne jest natomiast to, że space-operę otwieraliśmy  i na space-operę...
wampir_3

Horror – czy nadnaturalny, czy też pod innym imieniem straszy piękniej…

...niż horror straszy? Oczywiście! Ta prawda docierała do mnie stopniowo. Zaczęło się, jak zwykle od pytań; to chyba właśnie historia sztuki nauczyła mnie kwestionować zasadność subiektywnego postrzegania. Dlaczego obejrzana na Konfrontacjach „Śmierć na żywo”...

Tłusta [d…]* na patencie cz.2

Na wszelki wypadek, bo pamięć ludzka zawodna jest – film przeznaczony był, kiedyś, do oglądania w tłumie. Jak jakiś teatr czy inna opera, tylko nie chodziło się we fraku na premierę. Taki hajlajf dla...

Tłusta [d…]* na patencie cz.1

Bida w tym, że właściciel praw do Chodasiewicza (pod każdym imieniem tej samej woni) siedzi na nich tłustą * na patencie. Sam nie żre i innemu nie da. A jak już da, to niekoniecznie...