Książki

„Kimże jest poeta? Jeśli oddaje mu się cześć – nikim; ale jeśli się go...

Czy space-opera to SF nie tyle rozrywkowa, co odmóżdżająca (podstępnie, ukradkiem i bardzo nie po SF-owsku) to kwestia niepewna, do dyskusji na później. Całkiem pewne jest natomiast to, że space-operę otwieraliśmy  i na space-operę...

Tłusta [d…]* na patencie cz.2

Na wszelki wypadek, bo pamięć ludzka zawodna jest – film przeznaczony był, kiedyś, do oglądania w tłumie. Jak jakiś teatr czy inna opera, tylko nie chodziło się we fraku na premierę. Taki hajlajf dla...

Tłusta [d…]* na patencie cz.1

Bida w tym, że właściciel praw do Chodasiewicza (pod każdym imieniem tej samej woni) siedzi na nich tłustą * na patencie. Sam nie żre i innemu nie da. A jak już da, to niekoniecznie...

Nie czytaj Flynna! Nie czytaj „Eifelheim”! Ani mi się waż!

Ciemne wieki. Fanatyzm. Stosy, mordy, rzezie. Brud. Kretyni i kaleki. Pasy cnoty. Jedyne, co dobrego można o nim powiedzieć, to skarby Templariuszy. Średniowiecze, jak dobrze policzyć, to jakieś dziesięć z dwudziestu wieków historii naszej cywilizacji....

Problem okładkowy, czyli coś tu nie gra… co do czego, dlaczego i po co?

Może to tylko starcza zgryźliwość...ale mi tu coś k... nie gra! I jeśli dostanę książkę od wydawcy, w co mimo przeszłych przemiłych doświadczeń szczerze w tej chwili powątpiewam, to ją z okładek obedrę. Jeśli...

Książki, wydawnictwa i inne świętości

Firma dziś już martwa za życia zwróciła się do mnie, skromnego, z prośbą o tekst do pewnego planowanego przedsięwzięcia, o którym sam zawiadomi kogo zechce we właściwym czasie. Propozycja wydała mi się na tyle interesująca,...

Wiwat, Pani Od Aniołów!

Być może zauważono to już – a jeśli nie, mam dobrą okazję postawić ten fakt przed oczy moich czytelników – że nawet kiedy piszę (a robię to nieczęsto) o pojedynczej książce, to z zasady...
paluszek

Stary, a głupi. Ech, taki stary. I taki głupi.

Lapsuscalami.pl miał być księstewkiem książki, zaś ja jego księciem. O święta naiwności! A powinienem pamiętać, że w dzisiejszym księstewku ślepców jednooki zamiast księciem może być najwyżej politycznym marginesem. A i to tylko jeśli ma...

Ebook i ręka w nocniku

Prawdziwa sztuka wyceny towaru polega na znalezieniu złotego środka, tak by klienci kupowali go jak najchętniej i w jak największej ilości, a sprzedający zarobił ile się da. Innymi słowy, musi być „ruch w interesie”. Wiedział...
oczy_otwarte

Prostym żołnierskim językiem

Na ebooka istnieją dwa sposoby: sposób wojskowy i sposób zły. Tak zły, że w ogóle niedopuszczalny. Sposób wojskowy polega na tym, że najpierw produkujemy ebooka, a potem obliczamy jego cenę. Cena składa się z...